Zupy to podstawa. Dobry rosół to sztuka.
lipca 30, 2016
0
aktywnie
,
codzienność
,
dietetycy
,
dietetyka
,
domowy ogródek
,
eko
,
gotowanie na parze
,
lidl
,
lubczyk
,
obiad
,
przyprawy a zdrowie człowieka
,
sport
,
student
,
technologia żywności
,
zdrowa żywność
,
zdrowie
Powrót rodziców to dzisiejsza największa atrakcja w domu. Zawsze kiedy ktoś z rodziny przyjeżdża z wakacji to jest w centrum uwagi przez cały dzień. Przychodzą dziadkowie, jest opowiadanie, dużo śmiechu, oglądanie zdjęć i pokazywanie opalenizny :)
Co najbardziej mnie w tym roku zaskoczyło, to fakt, że moi rodzice przywieźli ze sobą 10 słoików z zamarynowanymi grzybami i drugie tyle suszonych!
Czy ktoś z was zna ludzi, którzy z wakacji przywożą takie pamiątki? Niesamowite. Takie rzeczy tylko z moją rodziną.
Jako, że nie było czasu na przygotowanie obiadu, dzisiaj postanowiłam po raz drugi ugotować zupę i tym razem ją uwiecznić na zdjęciach, żeby się z wami podzielić.
Myślę, że nie odkryję ameryki pisząc, że gotowanie rosołu na naturalnych składnikach, bez dodatku kostek rosołowych to najlepsze co możemy zrobić? Taki rosół smakuje rosołem! Najlepiej jest wykorzystać kilka rodzajów mięsa, wtedy rosół ma intensywny smak, ja tym razem miałam tylko kurczaka.
Dziś wymyśliłam hasło, że ogródek domowy to najlepszy supermarket. Na prawdę nie dużo potrzeba żeby mieć pod ręką najpotrzebniejsze i najczęściej spożywane warzywa czy zioła. Wkrótce wrócę do mieszkania w akademiku i mamy plan prowadzić balkonowy ogródek zimowy. Wspaniała perspektywa na jedzenie zdrowo i nie kupowanie tych sztucznych warzyw, które zimą dostajemy w sklepach.
Obiecuję, że będę o tym naszym ogródku jeszcze pisać nie raz, pokażę wam jak w prosty sposób można to osiągnąć i nie mieszkać w domu jednorodzinnym ;)
Składniki na rosół:
-marchew
-pietruszka
-seler
-por
-lubczyk
-pieprz, sól
-udko z kurczaka
Gotowanie rosołu to podstawa w kuchni. Dlatego staram się nauczyć gotować taki rosół żeby był idealny. Zdarzyło mi się w życiu samodzielenie ugotować 4 rosoły. Ten jest piąty. Przyznam, że rosół numer 4 był najlepszy. Gotowałam go kilka godzin, w akademiku, 3 różne mięsa, pyszna włoszczyzna. Wyszedł na prawdę dobry.
Dzisiejszy rosół miał być po prostu dietetyczny, delikatny, naturalny i sycący. Chcąc was uczyć gotowania rosoły wyszłabym na wariatkę, która pisze i nie wie o czym pisze. Jestem dopiero na etapie nauki jeśli chodzi o gotowanie zup. Na razie nie przebiję w tym nawet mojej babci.
Tak więc o gotowaniu krótko:
- Ugotowałam udka (należy pamiętać o zebraniu szumowin, które niezebrane spowodują, że zupa będzie mętna)
- po 20 minutach dorzuciłam warzywa
- około 5 minut przed końcem gotowania, kiedy warzywa były już miękkie, dorzuciłam drobno pokrojone ogórki kiszone, dwa średniej wielkości.
I tak miał być rosół, a skończyło się na ogórkowej :) Ogórki ukiszone w domu, z ogródka, czekały żeby coś z nimi zrobić. A ja zupełnie o nich zapomniałam przez ten ostatni pracowity tydzień. Dlatego dzisiaj część wykorzystałam do mojej zupy.
Na koniec postanowiłam dołożyć jeszcze jakąś kaszę, żeby zupa była bardziej sycąca. Wykorzystałam do tego jaglaną. Bez glutenu, źródło manganu, magnezu, potasu, błonnika, witaminy B1.
Jak pisałam wcześniej, żadna ze mnie ekspertka w sprawie zup, ale wiem, że im dłużej gotowany rosół tym lepszy. Mój gotował się około godzinę. Na małym ogniu. Ogórki i kaszę dorzuciłam w ostatniej chwili, przed końcem gotowania. Sami oceńcie. Moim zdaniem wygląda apetycznie, do tego niskokaloryczny i smaczny :)
Lubczyk! Przyprawa, lek i afrodyzjak. Kto by pomyślał, że taka jedna roślinka ma właściwości odtruwające i oczyszczające organizm ze szkodliwych produktów przemiany materii i ksenobiotyków. Jako lekarstwo polecany jest w chorobach dróg moczowych oraz problemach związanych z wydalaniem moczu (jest moczopędny). Lubczyk pobudza trawienie i zapobiega wzdęciom. Ma właściwości przeciwgrzybiczne.
Ciekawostka dla kobiet - łagodzi bóle menstruacyjne!
Jako przyprawę wykorzystywane są głównie liście lubczyku. Nadają potrawom intensywny smak, dlatego należy nie przesadzać z ilością. Popularny smak maggi to właśnie lubczyk. Liście możemy dodawać do sałatek, sosów, zup i drobiu.
Korzenie i owoce lubczyku posiadają właściwości lecznicze.
Liście można mrozić bez straty smaku :)
Zwykła, a niezwykła roślina. Prosta w uprawie i wykorzystywaniu! Nie zapominajmy w naszych ogródkach o takich właśnie perełkach. Więcej na temat lubczyku można poczytać na przykład tutaj : LUBCZYK
Co najbardziej mnie w tym roku zaskoczyło, to fakt, że moi rodzice przywieźli ze sobą 10 słoików z zamarynowanymi grzybami i drugie tyle suszonych!
Czy ktoś z was zna ludzi, którzy z wakacji przywożą takie pamiątki? Niesamowite. Takie rzeczy tylko z moją rodziną.
Jako, że nie było czasu na przygotowanie obiadu, dzisiaj postanowiłam po raz drugi ugotować zupę i tym razem ją uwiecznić na zdjęciach, żeby się z wami podzielić.
Myślę, że nie odkryję ameryki pisząc, że gotowanie rosołu na naturalnych składnikach, bez dodatku kostek rosołowych to najlepsze co możemy zrobić? Taki rosół smakuje rosołem! Najlepiej jest wykorzystać kilka rodzajów mięsa, wtedy rosół ma intensywny smak, ja tym razem miałam tylko kurczaka.
Dziś wymyśliłam hasło, że ogródek domowy to najlepszy supermarket. Na prawdę nie dużo potrzeba żeby mieć pod ręką najpotrzebniejsze i najczęściej spożywane warzywa czy zioła. Wkrótce wrócę do mieszkania w akademiku i mamy plan prowadzić balkonowy ogródek zimowy. Wspaniała perspektywa na jedzenie zdrowo i nie kupowanie tych sztucznych warzyw, które zimą dostajemy w sklepach.
Obiecuję, że będę o tym naszym ogródku jeszcze pisać nie raz, pokażę wam jak w prosty sposób można to osiągnąć i nie mieszkać w domu jednorodzinnym ;)
Składniki na rosół:
-marchew
-pietruszka
-seler
-por
-lubczyk
-pieprz, sól
-udko z kurczaka
Gotowanie rosołu to podstawa w kuchni. Dlatego staram się nauczyć gotować taki rosół żeby był idealny. Zdarzyło mi się w życiu samodzielenie ugotować 4 rosoły. Ten jest piąty. Przyznam, że rosół numer 4 był najlepszy. Gotowałam go kilka godzin, w akademiku, 3 różne mięsa, pyszna włoszczyzna. Wyszedł na prawdę dobry.
Dzisiejszy rosół miał być po prostu dietetyczny, delikatny, naturalny i sycący. Chcąc was uczyć gotowania rosoły wyszłabym na wariatkę, która pisze i nie wie o czym pisze. Jestem dopiero na etapie nauki jeśli chodzi o gotowanie zup. Na razie nie przebiję w tym nawet mojej babci.
Tak więc o gotowaniu krótko:
- Ugotowałam udka (należy pamiętać o zebraniu szumowin, które niezebrane spowodują, że zupa będzie mętna)
- po 20 minutach dorzuciłam warzywa
- około 5 minut przed końcem gotowania, kiedy warzywa były już miękkie, dorzuciłam drobno pokrojone ogórki kiszone, dwa średniej wielkości.
I tak miał być rosół, a skończyło się na ogórkowej :) Ogórki ukiszone w domu, z ogródka, czekały żeby coś z nimi zrobić. A ja zupełnie o nich zapomniałam przez ten ostatni pracowity tydzień. Dlatego dzisiaj część wykorzystałam do mojej zupy.
Na koniec postanowiłam dołożyć jeszcze jakąś kaszę, żeby zupa była bardziej sycąca. Wykorzystałam do tego jaglaną. Bez glutenu, źródło manganu, magnezu, potasu, błonnika, witaminy B1.
Jak pisałam wcześniej, żadna ze mnie ekspertka w sprawie zup, ale wiem, że im dłużej gotowany rosół tym lepszy. Mój gotował się około godzinę. Na małym ogniu. Ogórki i kaszę dorzuciłam w ostatniej chwili, przed końcem gotowania. Sami oceńcie. Moim zdaniem wygląda apetycznie, do tego niskokaloryczny i smaczny :)
Lubczyk! Przyprawa, lek i afrodyzjak. Kto by pomyślał, że taka jedna roślinka ma właściwości odtruwające i oczyszczające organizm ze szkodliwych produktów przemiany materii i ksenobiotyków. Jako lekarstwo polecany jest w chorobach dróg moczowych oraz problemach związanych z wydalaniem moczu (jest moczopędny). Lubczyk pobudza trawienie i zapobiega wzdęciom. Ma właściwości przeciwgrzybiczne.
Ciekawostka dla kobiet - łagodzi bóle menstruacyjne!
Jako przyprawę wykorzystywane są głównie liście lubczyku. Nadają potrawom intensywny smak, dlatego należy nie przesadzać z ilością. Popularny smak maggi to właśnie lubczyk. Liście możemy dodawać do sałatek, sosów, zup i drobiu.
Korzenie i owoce lubczyku posiadają właściwości lecznicze.
Liście można mrozić bez straty smaku :)
Zwykła, a niezwykła roślina. Prosta w uprawie i wykorzystywaniu! Nie zapominajmy w naszych ogródkach o takich właśnie perełkach. Więcej na temat lubczyku można poczytać na przykład tutaj : LUBCZYK

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz