Tarta ze szpinakiem, suszonymi pomidorami i serem feta
W tym tygodniu mamy wielkie pakowanie, przeprowadzamy się do innego miasta i nowego mieszkania. Najbardziej cieszę się, że nie będę musiała już dzielić z nikim lodówki i kuchni! Uwierzcie mi nie ma nic gorszego niż jedna lodówka na 6 osób, znaleźć miejsce w zamrażarce graniczy z cudem.
Pierwsze słowa jakie powiedziałam do męża kiedy znaleźliśmy mieszkanie? "Kochanie! Zobacz jaka duża lodówka, cała dla nas!"
Tak mnie naszło ostatnio na jakieś eksperymenty w kuchni. Zobaczyłam co mam w lodówce i co mogę z tego zrobić. Nie było tego za wiele i same resztki. Śledzę Pascala raz na jakiś czas, szukając inspiracji. Dzisiejszy przepis jest troszkę zmodyfikowaną wersją tego co obejrzałam.
Składniki na ciasto kruche trochę inaczej:
300g mąki pszennej
1 jajko
płaska, łyżeczka soli
3 łyżki jogurtu naturalnego
ulubione zioła (opcjonalnie)
Wyrabiamy do uzyskania jednolitej masy i wstawiamy do lodówki na około 30 minut. Po tym czasie wałkujemy do odpowiedniej średnicy, w zależności czy mamy formę na tartę czy nie.
Składniki na tartę:
ser feta
pomidory suszone
pół opakowania szpinaku
czosnek
pieprz, sól
opcjonalnie inny, ulubiony ser (ja nic nie dodawałam)
jajko
śmietana 30% (ja użyłam 18%)
Smażymy szpinak na oleju z czosnkiem, aż cała woda odparuje.
Kroimy ser feta w kostkę, pomidory i ewentualnie inny ser.
Mieszamy jajko z łyżką śmietany, aż uzyskamy jednolitą masę.
Układamy wszystkie składniki na cieście, zawijamy brzegi, jeśli nie robimy w foremce.
Polewamy całość masą z jajka i śmietany.
Pieczemy około 25 minut w 180 stopniach.
Mój przepis jest trochę zmodyfikowany, starałam się ograniczyć kaloryczność. Ze względu na ciążę, nie chcę się objadać ciężkim i tłustym jedzeniem, a to nawet trochę imituje pizzę. Więc zjadłam ze smakiem :)
Do przepisu wykorzystałam domowe suszone pomidory, muszę przyznać, że in dłużej stoją tym lepszego smaku nabierają :)
Przepis na domowe suszone pomidory znajdziecie TUTAJ.
Pierwsze słowa jakie powiedziałam do męża kiedy znaleźliśmy mieszkanie? "Kochanie! Zobacz jaka duża lodówka, cała dla nas!"
Tak mnie naszło ostatnio na jakieś eksperymenty w kuchni. Zobaczyłam co mam w lodówce i co mogę z tego zrobić. Nie było tego za wiele i same resztki. Śledzę Pascala raz na jakiś czas, szukając inspiracji. Dzisiejszy przepis jest troszkę zmodyfikowaną wersją tego co obejrzałam.
Składniki na ciasto kruche trochę inaczej:
300g mąki pszennej
1 jajko
płaska, łyżeczka soli
3 łyżki jogurtu naturalnego
ulubione zioła (opcjonalnie)
Wyrabiamy do uzyskania jednolitej masy i wstawiamy do lodówki na około 30 minut. Po tym czasie wałkujemy do odpowiedniej średnicy, w zależności czy mamy formę na tartę czy nie.
Składniki na tartę:
ser feta
pomidory suszone
pół opakowania szpinaku
czosnek
pieprz, sól
opcjonalnie inny, ulubiony ser (ja nic nie dodawałam)
jajko
śmietana 30% (ja użyłam 18%)
Smażymy szpinak na oleju z czosnkiem, aż cała woda odparuje.
Kroimy ser feta w kostkę, pomidory i ewentualnie inny ser.
Mieszamy jajko z łyżką śmietany, aż uzyskamy jednolitą masę.
Układamy wszystkie składniki na cieście, zawijamy brzegi, jeśli nie robimy w foremce.
Polewamy całość masą z jajka i śmietany.
Pieczemy około 25 minut w 180 stopniach.
Mój przepis jest trochę zmodyfikowany, starałam się ograniczyć kaloryczność. Ze względu na ciążę, nie chcę się objadać ciężkim i tłustym jedzeniem, a to nawet trochę imituje pizzę. Więc zjadłam ze smakiem :)
Do przepisu wykorzystałam domowe suszone pomidory, muszę przyznać, że in dłużej stoją tym lepszego smaku nabierają :)
Przepis na domowe suszone pomidory znajdziecie TUTAJ.



