Obiad z pary. Indyk w tymianku i oliwie z warzywami i kaszą pęczak

Obiad z pary. Indyk w tymianku i oliwie z warzywami i kaszą pęczak

Czy gotowanie na parze jest zdrowe? Oczywiście, że tak. Czy jest lepsze od jedzenia gotowanego? Jasne. Jest pracochłonne? Niekoniecznie :)
Mam dla was przykładowy obiad gotowany na parze, czas gotowania, łącznie z przygotowaniem to około 40 minut. Do uparowania obiadu korzystam ze specjalnych garnków, nie z parownika, jednak zasada jest ta sama :)

Bardzo często gotujemy indyka bo jest zdrowszy od kurczaka i smaczny z pary. Zazwyczaj są to uda lub filety.
Przyprawiamy mięso solą, pieprzem, tymiankiem (świeżym lub suszonym) oraz pokrojonym czosnkiem i polewamy oliwą z oliwek. Następnie szczelnie zawijamy w folię aluminiową.


Następnie przygotowujemy warzywa, które będziemy gotować, w tym przypadku była to marchew, kalafior i pieczarki. Obieramy, myjemy i kroimy marchew w paski, kalafiora dzielimy na mniejsze różyczki.

Układamy całość w garnku, mięso na dolnej "półce", warzywa na górnej :)
Czas gotowania to 25 minut całość.
Do tego przygotowujemy pomidorki ze szczypiorem i voila! Smacznego!



W internecie można znaleźć wiele ciekawych sposobów gotowania zdrowo i szybko, a gotowanie na parze jest jednym z nich.

Świetną rozpiskę czasów gotowania znajdziecie TUTAJ
Leczo z cukinią dla dorosłych i dzieci.

Leczo z cukinią dla dorosłych i dzieci.

Czasem nie wiemy gdzie nas rzuci los, gdzie będziemy mieszkać i kogo tam poznamy. Nas przygarnęły Puławy, już na 2 lata i wydaje mi się, że jeszcze trochę tu zostaniemy. To miasto zawsze kojarzyło mi się z porządkiem i zielenią i tak faktycznie jest!
Udało nam się zamieszkać w okolicy licznych parków i Wisły. Jednak los nas przerzuca w inne mieszkanie i inne okolice. Wiecie czego najbardziej będzie mi brakować? Targu :D Mam 5 minut do super targowiska z warzywami, owocami, kwiatami i czym dusza zapragnie. Jesteśmy tam z synkiem częstymi bywalcami i mamy już swoich znajomych sprzedawców. Mam szczerą nadzieję, że mimo większej odległości nadal będę miała możliwość tam przychodzić.
A dzisiaj kiedy tak krążyliśmy między straganami naszło mnie na małe co nie co i zrobiłam leczo :) Może być z mięsem, może być bez, jako dodatek lub samodzielne danie. Jednym słowem pychota!

Składniki:
3 duże marchewki
3 papryki (różne kolory)
1 średnia cukinia
2 cebule
3 ząbki czosnku
5 ziemniaków
pęto dobrej wiejskiej kiełbasy lub kawałek mięsa
olej rzepakowy
sól
pieprz
słodka papryka
ostra papryka
oregano


Przygotowanie:
1. Kroimy cebulę i czosnek w kostkę i podsmażamy na oleju na złoty kolor.
2. Jeśli robimy leczo z mięsem to również kroimy je w kostkę i dorzucamy do cebuli. Smażymy aż mięsko również zacznie się rumienić.
3. Wszystkie warzywa kroimy wedle uznania, w kostkę, w paski (jak kto lubi) i wrzucamy najpierw marchew i ziemniaki, pozwalamy się wszystkiemu dusić około 10-15 minut, pod przykryciem.
4. Następnie dorzucamy paprykę, cukinię i doprawiamy do smaku.
Je podaję leczo najczęściej z kaszą pęczak, ale super smakuje również z gryczaną. Dzięki temu danie jest bardziej syte. Na koniec posypujemy świeżą natką pietruszki i gotowe.
Parzaki z jagodami.

Parzaki z jagodami.

Urlop z mężem i naszym maluchem przeszedł nasze najśmielsze oczekiwania. Wakacje nad polskim morzem bywają nieprzewidywalne, szczególnie jeśli chodzi o pogodę, jednak nigdy nas to nie zniechęca i korzystamy z wszystkich uroków tego miejsca. Dzięki temu oprócz pięknej plaży i zabaw w morzu mamy też grzyby i jagody, które dzielnie zbieramy. Czasem jest ich więcej niż jesteśmy w stanie zjeść więc jakoś trzeba je wykorzystać. Stąd pomysł na parzaki, bardzo prosty i słodki deser dla całej rodziny. Najedliśmy się wszyscy :)
Wybaczcie tylko jakość zdjęć, w warunkach polowych bywa ciężko :)


Skladniki na około 15 sztuk:
0,5 kg mąki pszennej
Pół łyżeczki soli
15g drożdży
2 łyżki oleju
350ml mleka
4 łyżki cukru
Jagody (jeśli są suche, nie ma potrzeby posypywac ich mąką, moje puściły dużo soku więc musiałam)
Jogurt naturalny lub śmietana

Przygotowanie rozczynu:
150ml ciepłego mleka, drożdże i cukier mieszamy i odstawiamy w ciepłe miejsce na 15 minut aż zacznie pracować.

Ciasto:
1. Mąkę, sól, olej mieszamy, wlewamy rozczyn i dolewamy resztę mleka (stopniowo), wyrabiam ciasto na masę, która będzie się trochę kleic do rąk. Odstawiamy takie ciasto na około godzinę aż wyrośnie.
2. Po tym czasie przygotowujemy sobie miejsce na stole, czy na desce i posypujemy mąką. Będziemy tam układać gotowe parzaki.
3. Obsypujemy ręce mąką i odkrywamy po kawałku ciasta formując placek, na którym układamy jagody. Jeśli ciasto bardzo nam się klei do rąk można użyć więcej mąki.
4. Lepimy kulki, porządnie sklejając brzegi i układamy na posypane wcześniej mąkądesce lub stole. I dajemy im jeszcze ok 15 minut na wyrośnięcie.
5. Jeśli gotujemy w parowniku układamy parzaki w sporych odstępach, bo jeszcze urosną, gotujemy około 10 minut.



p

Gotowe parzaki polewamy jogurtem lub śmietana, z dodatkiem cukru lub bez :) smacznego!
Pyszne bułki z parówką.

Pyszne bułki z parówką.

Każdy w życiu potrzebuje czasem zjeść coś mniej zdrowego. Nie uważam to za coś strasznego, jeśli nie powtarza się to codziennie :) Zdrowa, zbilansowana dieta i ruch pozwalają nam na niewielkie grzeszki, ale sporadycznie.

I dzisiaj proponuję wam fajny przepis, który krąży wśród znajomych i rodziny, sprawdzał się na studiach, w domu rodzinnym, ekstra na imprezę czy w podróż.
Bułki z parówką to przepis, który można modyfikować i wprowadzać swoje ulubione dodatki. Również parówka w tytule, może zostać zmieniona na frankfurterkę lub nawet białą, cienką kiełbaskę. Przepis sprawdzony i po długim czasie (coś trzeba było zrobić z serem żółtym) pojawił się u nas ponownie.

Składniki:
1 duże opakowanie parówek, frankfurterek lub kiełbasek
1 cebula
Pół papryki (ja użyłam ogórka małosolnego, które musiałam trochę wysuszyć, ale z papryką pycha)
Ser żółty (mi zeszło pół sera Liliput z Biedronki)

Przygotowanie rozczynu:
1/2 opakowania drożdży (pokruszyć)
1 łyżka cukru
1 łyżka mąki pszennej
1 szklanka ciepłego mleka
Całość wymieszać (będzie rzadkiej konsystencji) i odstawić żeby popracowało

Ciasto:
750g mąki
1 jajko
płaska łyżeczka soli
przyprawy wedle uznania: tymianek, bazylia lub mieszanka przypraw do pizzy
1/4 kostki masła
3/4 szklanki ciepłego mleka


Do składników na ciasto wlewamy rozczyn, który powinien nam trochę podrosnąć i wyrabiamy dokładnie ciasto. Mleko można dodawać stopniowo i oceniać konsystencję, jeśli będzie zbyt lepkie, należy dodać trochę mąki. Odstawiamy i przygotowujemy pozostałe składniki.
Parówki kroimy na pół i na ćwiartki jeśli chcemy mniejsze. Paprykę i ser kroimy w paski (długości połowy parówki, tak żeby nam się wszystko ładnie zmieściło), cebulę w pióra.
Odrywamy po kawałku ciasta, rozwałkowujemy i układamy dodatki. Porządnie sklejamy, inaczej ser nam wypłynie.

Pieczemy w 180 stopniach przez około 30 minut.


Wybaczcie jakość zdjęć, piekłam je w nocy i było kiepskie światło. Życzę smacznego!

Czy dziecko do 1 roku życia może pić soki owocowe?

Jest to wyjątkowo istotny temat, szczególnie, że wiele z nas mam nadal ma co do tego wątpliwości. Wiele ankiet dotyczących wiedzy na temat prawidłowego żywienia niemowląt sugeruje, że nadal mamy nie do końca są przekonane czy prawidłowo odżywiają swoje dziecko.

Żeby móc odpowiedzieć na to pytanie może zacznę od początku. Według Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii, Hepatologii i Żywienia Dzieci niemowlęta powinny być karmione wyłącznie piersią do 6 miesiąca życia (minimum to 4). W tym czasie nie należy podawać żadnych innych płynów takich jak woda, soki czy herbatki.
Optymalny wiek do wprowadzenia pokarmów stałych to nadal dyskusyjny temat. Zgodnie z zaleceniami ESPGHAN oraz EFSA wprowadzenie pokarmów stałych powinno nastąpić nie wcześniej niż po 17 tygodniu życia i nie później niż w 26 tygodniu życia. Jest to czas kiedy u większości dzieci układ pokarmowy dojrzewa na tyle, że można zacząć wprowadzać pokarm. Więcej o tym napiszę następnym razem ;)

Ale co z tymi sokami? Uważam, że z technologicznego punktu widzenia muszę wspomnieć, że sok owocowy to produkt, w którym udział soku owocowego wynosi 100%. Zgodnie z przepisami do soków nie wolno dodawać konserwantów, barwników ani słodzików. Również nie wolno dodawać substancji poprawiających smak, barwę czy aromat.
U dzieci poniżej 5 miesiąca życia podawanie soków jest nie wskazane ze względu na to, że przyjmują one przez to znacznie mniej cennego mleka, które jest podstawą ich diety w tym okresie, dostarczającą wszystkich niezbędnych substancji odżywczych.

Soki u dzieci do 1 roku życia nie służą do zaspokajania pragnienia i nie powinny zastępować one wody.

Według zaleceń polskich ekspertów dzieci karmione piersią mogą pić sok po ukończeniu 7 miesiąca życia, natomiast dzieci karmione sztucznie po 4 miesiącu. ALE!

1. Soki podawane są łyżeczką.
2. Nie podajemy soków przed snem ani w nocy
3. Ilość soku wypijanego w ciągu dnia jest ograniczona i nie powinno być go więcej niż 150ml (zaliczają się do tego również zjedzone owoce)
4. Sok powinien być traktowany jako posiłek, a nie napój pomiędzy posiłkami. Inaczej może to spowodować unikanie podstawowych posiłków.
5. Picie dużej ilości soków może wpłynąć na złe nawyki żywieniowe w późniejszych latach - skłonności do jedzenia słodkiego - otyłość
6. Nie podajemy nektarów, słodzonych napojów czy smakowych wód!

Mimo wszystko najważniejszym do uzupełniania płynów u dzieci jest czysta woda. Może to być woda przegotowana lub butelkowana. W przypadku tej drugiej warto zwrócić uwagę na ilość i rodzaj rozpuszczonych w niej składników mineralnych. Niemowlętom oraz dzieciom do 3 roku życia zaleca się picie wody źródlanej lub naturalnej wody o niskiej mineralizacji <500mg rozpuszczonych składników mineralnych oraz <20mg sodu.

Woda do przygotowywania mieszanek mlecznych może być przegotowaną wodą z kranu oraz butelkowaną. Pamiętajmy że woda z kranu nie jest do końca sterylna. Sterylizacja takiej wody polega na doprowadzeniu do wrzenia zimnej wody i utrzymaniu jej w tym stanie przez 1-2 minuty. Gotowanie wody powyżej 5 minut prowadzi do zwiększenia stężenia ołowiu lub azotanów.

Pamiętajmy więc, że to my pomagamy w rozwoju preferencji smakowych naszych maluchów i my jesteśmy odpowiedzialni za nauczenie ich prawidłowego żywienia, które dobrze rozpoczęte zaowocuje w przyszłości :)




1. Zasady żywienia zdrowych niemowląt. Zalecenia Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii, Hepatologii i Żywienia Dzieci. Szajewska, Socha i wsp. Standardy medyczne/pediatria, 2014.
2. Praktyczne aspekty wyboru wody w żywieniu zdrowych niemowląt i młodszych dzieci. Rudnicka, Hozyasz, Pediatria i Medycyna Rodzinna, 2018.



Czy warto myć owoce przed ich spożyciem?

Czy warto myć owoce przed ich spożyciem?

To, że powinniśmy myć owoce i warzywa przed jedzeniem wiemy od dziecka, ale czy wiemy dlaczego tak robimy?

Zbilansowana i urozmaicona dieta powinna zawierać owoce i warzywa. Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) powinniśmy spożywać około 400g warzyw i owoców dziennie. Istotne jest też spożywanie owoców i warzyw sezonowych, a zimą lepszą opcją jest spożywanie mrożonek niż zagranicznych owoców np. truskawek.
Zwiększona konsumpcja wpływa pozytywnie na nasz organizm między innymi poprzez zapobieganie rozwijaniu się wielu chorób cywilizacyjnych. Są one źródłem witamin, błonnika czy kwasów organicznych, a także ważnych przeciwutleniaczy, które wykazują właściwości zmniejszające ryzyko zachorowania na nowotwory.

Jednak są to produkty w dużej mierze nie poddawane obróbce termicznej ani żadnym procesom sterylizacyjnym. W niektórych przypadkach może to prowadzić do wystąpienia na nich patogennych drobnoustrojów, co stanowi zagrożenie dla naszego zdrowia.
W Polsce nie ma norm, które regulują liczebność bakterii i grzybów na powierzchni owoców oraz nie prowadzi się żadnych kontroli.

Owoce i warzywa, które kupujemy na targu są wystawione na zanieczyszczenia powietrza oraz bardzo często są dotykane przez wszystkich kupujących. Prowadzi to do rozprzestrzeniania się patogenów, czyli czynników chorobotwórczych.

Przeprowadzono badania, w których sprawdzono liczebność mikroorganizmów na powierzchni wybranych owoców, głównie śliwek, jabłek oraz winogron zakupionych na krakowskich targach oraz sklepach sieciowych.
W 5/6 grup niemytych owoców największą liczebność drobnoustrojów miały te zakupione na targu, w tym chorobotwórczych bakterii Salmonella, Shigella, a także paciorkowców kałowych i bakterii E. Coli. Bakterii Escherichia Coli najwięcej było na owocach ze sklepu sieciowego. W przypadku grzybów największa liczebność była na owocach zakupionych na targach. Stwierdzono, że na otwartych przestrzeniach jest znacznie większe zanieczyszczenie pyłami, na których osiadają mikroorganizmy.

Owoce zakupione na targowiskach najczęściej pochodzą od różnych dostawców, którzy przechowują i transportują owoce i warzywa w inny sposób, co również ma wpływ na ich czystość mikrobiologiczną.
Wykryte zanieczyszczenia E. Coli czy Salmonella na badanych owocach nie przekraczały minimalnej dawki infekcyjnej, jednak osoby o osłabionej odporności mogą zachorować nawet przy niewielkiej ilości tych bakterii.

Po umyciu wszystkich owoców pod bieżącą wodą na powierzchni liczebność badanych grup drobnoustrojów była znacznie mniejsza.

Tak więc skoro już wiemy, dlaczego myjemy owoce i warzywa starajmy się o tym pamiętać i przemywać je bieżącą wodą(!). Możemy dzieki temu uniknąć bardzo nieprzyjemnego zatrucia pokarmowego, które nie zawsze trwa 2 dni.



1. Porównanie czystości mikrobiologicznej czyszczonych i nieczyszczonych owoców w wybranych punktach handlowych na terenie Krakowa. Lenart-Boroń A., Pawłowska A. 2014.

Czy istnieje zdrowa sól?

Czy istnieje zdrowa sól?

Do wyboru do koloru pasuje tutaj idealnie. Wybór soli kuchennej w sklepach jest coraz większy i coraz bardziej kolorowy. Skąd mamy wiedzieć która sól jest dobra? Która nadaje się do mięsa, do zupy albo do ogórków?


Zacznijmy od tego, że sól jest bardzo dobrym konserwantem i przyprawą, która niestety (a może i słusznie) podlega ograniczeniom. Według zaleceń Instytutu Żywności i Żywienia zdrowy człowiek powinien spożywać nie więcej niż 5g soli dziennie! Jest to ilość soli zawarta naturalnie w produktach oraz ta, którą dodajemy. Jest to spowodowane negatywnym wpływem dużej ilości soli na nasze zdrowie. Każdy pewnie słyszał o nadciśnieniu i otyłości, ale nadmiar soli, a właściwie sodu zwiększa ilość wydalanego wapnia przez nerki, to również rak żołądka, uszkodzenia wątroby i wiele innych chorób, których można uniknąć lub chociaż spowolnić ich rozwój poprzez ograniczenie spożycia soli.

A co jeśli chodzi o rodzaje soli?
Wyróżniamy sól kuchenną, kamienną (jodowaną i niejodowaną), morską oraz smakową (z dodatkami ziół i przypraw). Oprócz tego w sklepach zaczęły pojawiać się również inne rodzaje soli, spoza naszego kraju. Są to między innymi sól himalajska, hawajska, francuska, indyjska. Występują one również w różnych odmianach kolorystycznych np. różowe, czarne.

Dotarłam do porównania najbardziej popularnych z nich czyli zwykłej soli białej z białą solą himalajską. Porównanie dotyczyło wybranych składników w nich zawartych. To co nas najbardziej interesuje przedstawia się następująco:
Makroskładniki:
1. Biała sól polska charakteryzuje się wyższą zawartością wapnia, a niższą magnezu i potasu niż sól himalajska biała.
2. Żelazo (obliczone przy zalecanym spożyciu do 5g/d) dla soli himalajskiej: 0,144 mg/dzień i dla soli białej 0,077 mg/dzień.
3. Polska sól zawierają więcej: Cr, Mn, Co, Sr, Rb, Ba, natomiast himalajska: Cu, Zn, As, Se, Pb.
4. Metale ciężkie jakie stwierdzono w obu rodzajach soli to głównie Cynk, jednak przy zalecanym spożyciu ilość ta nie przekroczy dopuszczalnej dawki cynku.

Tak więc ponownie wracamy do zalecanego spożycia. Zawartość składników mineralnych w poszczególnych rodzajach soli różni się od siebie. Jednak nie bez powodu ograniczenie jej spożycia jest takie, a nie inne. Zasada "wszystko jest dla ludzi, ale z umiarem" jest tutaj jak najbardziej na miejscu. Tak więc jeśli musimy używajmy tej soli, gdzie w składzie ilość składników jest najlepsza.

A co zrobić żeby ograniczyć spożycie soli?
Starajmy się solić pod koniec gotowania lub dopiero na talerzu. Dobrym sposobem jest również dodatek ziół i innych przypraw do potraw, a unikanie solenia lub ograniczenie go do malutkich ilości, uatrakcyjnią one smak potraw i trochę się przez to oszukamy. Dobrym pomysłem jest też unikanie gotowych wędlin, jedzenia typu fast food czy gotowych dań. Pamiętajcie, że w gotowych mieszankach przypraw jest również sporo soli!


A wy? Solicie? ;)


1. Polskie sole kamienne vs sole himalajskie – analiza porównawcza wybranych składników soli spożywczych. Jaworska, Siepak. Przegląd solny, 2018.
2. Normy żywienia dla populacji polskiej. IŻŻ, 2018.



Mini pancakes z owocami dla dzieci.

Mini pancakes z owocami dla dzieci.

Od jakiegoś czasu kombinujemy w kuchni z daniami dla synka, żeby zaczął jeść różnorodnie. Czasem najdzie nas ochota na pyszne naleśniki :) Synkowi najlepiej zajada się pancakesy :) Dlatego mam dla was przepis na szybkie i smaczne naleśniczki bez dodatku cukru i bez mleka.

Składniki na około 10 sztuk:

szklanka mąki
1 jajko
pół banana lub pół jabłka, mogą to być również borówki
woda
łyżeczka oleju


Przepis banalnie prosty! Miksujemy wszystkie składniki dodając wodę stopniowo, do uzyskania lejącej się, ale gęstej konsystencji. Jeśli robimy naleśniczki z bananem lub jabłkiem, ucieramy owoce na tarce i miksujemy wszystko razem. W przypadku borówek polecam dodać je już po miksowaniu :) smażymy na patelni do naleśników (bez oleju) lub na zwykłej jeśli nie przywiera to również bez oleju.
Smacznego!

Soczewica w sosie pomidorowym z warzywami

Soczewica w sosie pomidorowym z warzywami

Po bardzo długiej nieobecności wracam do was z nowym przepisem. Niestety kontynuowanie studiów i opieka nad coraz bardziej rozrabiającym maluchem nie jest łatwa, a tym bardziej nie uprawnia do odpoczywania i spędzania czasu przy komputerze. Dlatego byłam zmuszona poświęcić swój czas na sprawy ważne i ważniejsze.
Ponieważ od dłuższego czasu rozmawiamy z mężem żeby ograniczyć spożywanie mięsa (zamiast codziennie - 3-4 razy w tygodniu), bo tak jest zdrowiej, szukam pomysłów czym to mięso zastąpić.
Dziś wpadł mi do głowy pomysł na soczewicę, a że pada to nie poszliśmy na spacer na zakupy, więc wykorzystałam co było w domu :)

Składniki:
3 cebule
4 ząbki czosnku
3 średnie marchewki
pół opakowania pieczarek
słoiczek koncentratu pomidorowego lub ok. 5 pomidorów
płaska łyżeczka kminu rzymskiego
płaska łyżeczka zmielonej kolendry
sól, pieprz
ostra papryczka (pół lub więcej jeśli lubimy ostro)
dwie szklanki soczewicy
szklanka ryżu
pietruszka lub szczypior

Przygotowanie:
1. Soczewicę najlepiej namoczyć dzień przed, jeśli nie mamy namoczonej, to będzie się gotowała trochę dłużej. Osobno gotujemy również ryż.


2. Kroimy cebulę w kostkę i podsmażamy na złoty kolor.
3. Dodajemy pokrojoną w plasterki marchewkę (cienko) i smażymy dalej.


4. Dodajemy pieczarki, pokrojone wedle uznania, ja kroiłam w plasterki i smażymy.
5. Jak marchew będzie miękka, dodajemy kmin, kolendrę, czosnek, pieprz i sól do smaku.


6. Na koniec dodajemy koncentrat pomidorowy i papryczkę i wszystko smażymy jeszcze przez chwilę. Jeśli używamy pomidorów, dodajmy je po podsmażeniu marchewki.
7. Możemy zmieszać wszystko razem z soczewicą lub podać w takiej formie jak poniżej :)


Taka potrawa to świetna alternatywa dla mięsnego obiadu :)


Copyright © 2014 W Morozówce , Blogger