Warzywa w sous vide.

Warzywa w sous vide.

Kiedy przez ostatni rok jadłam warzywa gotowane na parze nie przyszło mi do głowy, że mają one inny smak kiedy ugotują się w sosie własnym.
Tak dzieje się, gdy gotujemy warzywa metodą sous vide. Zamknięte w próżni gotują się w temperaturze około 83-85 stopni Celsjusza, przez ok 10 - 30 minut, w zależności od rodzaju.
Mimo, że warzywa nie podlegają tak krytycznej regulacji temperatury jak mięso czy ryby, warto wiedzieć jak prawidłowo je przygotować, żeby uzyskać zadowalający efekt.
Gotowanie warzyw w sous vide i odseparowanie ich od wody, pozwala zachować wartość odżywczą, która zwykle jest niższa kiedy gotujemy warzywa bezpośrednio w wodzie. Nie tracą one koloru oraz smaku, a także, co może niektórych zaskoczyć, są na prawdę pyszne i chrupiące.
Nasze gotowanie polega na eksperymentowaniu. Nie czytamy poradników, ale metodą prób i błędów znajdujemy odpowiednie temperatury i czas gotowania danych produktów.
W ciągu ostatnich dwóch miesięcy przetestowaliśmy już bardzo dużo różnych kombinacji jeśli chodzi o gotowanie mięsa czy warzyw. Pojawiła się już kaczka, indyk czy wątroba wołowa lub wieprzowa, które w towarzystwie marchewki, buraka lub brokuła były zaskakująco przyjemnym dla podniebienia doświadczeniem.

Uwierzcie mi, kiedy próbujemy warzywa ugotowane w sous vide, za każdym razem zaskakuje nas ich wyrazisty smak i zapach. Gdyby było to możliwe przemyciłabym to na bloga, ale na ten moment, żeby nie być gołosłowną, mogę wam jedynie pokazać.


Wcześniej umyte i wysuszone warzywa trafiają do próżni, a potem na nasz talerz z zachowaną całą gamą kolorów, smaków, zapachów i składników mineralnych. Również ich struktura, mimo odessanego powietrza, zazwyczaj się nie zmienia.
Do środka można również włożyć natkę pietruszki, odrobinę masła czy cebulki. Wszystko to bardzo fajnie się komponuje, a brokuły z masełkiem nie dosyć, że chrupiące, to smaczne jak nigdy. Myślę, że niejeden niejadek mógłby się skusić :)

A tak wygląda de volaille z kaczki gotowany metodą sous vide:

De volaille autorstwa mojego chłopaka, z marchewką, oscypkiem i szczypiorem. Nietypowe, oryginalne i smaczne!
Jak przygotować takiego de volaille?
Pierś z kaczki kroimy na cieńsze plastry, układamy pokrojone w drobne paski warzywa oraz ser i zawijamy szczelnie żeby nic nie wypadło ze środka.
Tak przygotowane piersi wkładamy do specjalnego worka foliowego i za pomocą specjalnego urządzenia do pakowania próżniowego, odsysamy powietrze i zgrzewamy worek. Urządzenie to jest tak sprytne, że wystarczy wcisnąć jeden guzik i samo zrobi wszystko za nas.
Następnie wkładamy do sous vide i wciskamy start (83 stopnie, 1-1:20h). A teraz możemy spokojnie zająć się innymi sprawami, dopóki urządzenie nie da nam znać, że obiad gotowy.
Wygoda przygotowania posiłku w ten sposób pozwala nam oszczędzić stania przy kuchni i pilnowania żeby nam się nie rozgotowało, nie przypaliło, nie wykipiało. Obiad sam się robi, a my w tym czasie możemy zrobić rzeczy, które odkładaliśmy na "po obiedzie".

Ponieważ z roztargnienia zapominam fotografować każdy etap przygotowania takiego posiłku nie mam zdjęć, ale przy następnej okazji obiecuję, zdjęcia będą :)

Konopie

Konopie

Jakiś czas temu pisałam pracę na zaliczenie przedmiotu Innowacje w przetwórstwie surowców roślinnych. Praca miała być na temat innowacyjności więc dzisiaj przemycę trochę wiadomości na temat mąki konopnej. Dla mnie nowość. Byłam zaskoczona jak dużo dobrego ma w sobie ta roślina.

Żywność funkcjonalna odgrywa ważną rolę w codziennej diecie, co znacznie wpływa na poprawę zdrowia oraz jakości życia ludzi. Istnieje wiele dowodów na to, że konopie (Cannabis sativa) ma wiele zalet i są wykorzystywane w przemyśle spożywczym jak również w lecznictwie. Fakt, że konopie są wykorzystywane jako produkt spożywczy początkowo zaskakuje i dezorientuje większość ludzi. Informacje dostępne na temat konopi są znacznie okrojone i jedyne czego można się dowiedzieć z dostępnych źródeł to fakt, że liście żeńskich odmian tej rośliny wykorzystywane są do produkcji marihuany – zawierającej psychoaktywne substancje. Jednak najstarsze źródła (XVI p.n.e.), dotyczące chińskiego rolnictwa donoszą, że było to główne zboże uprawiane w Chinach. Cenne wartości odżywcze tej rośliny znajdują się w nasionach, które wyglądem przypominają inne nasiona zbóż np. pszenicy, oraz które nie zawierają substancji psychoaktywnych.

Konopie to doskonałe źródło pełnowartościowego białka (47%). Dwa główne białka to edestyna i albumina. Białko konopne zawiera aż 65% edestyny (globuliny zbliżonej do globulin zawartych w ludzkiej krwi, może więc z łatwością odżywiać mięśnie). Białko konopi zawiera wszystkie 20 aminokwasów endogennych oraz wszystkie 10 aminokwasów egzogennych. Ważnym aspektem białek nasion konopi jest wysoka zawartość argininy (123mg/g białka) i histydyny (27 mg/g białka) oraz metioniny (23 mg / g białka) i cysteiny (16 mg / g białka). Arginina jest prekursorem w syntezie związków o ważnym znaczeniu w przemianach biochemicznych, tj. tlenku azotu, proliny, glutaminianu, kreatyny, dimetyloargininy, mocznika. Szczególną rolę odgrywa w układzie krwionośnym, gdzie odpowiada za rozszerzanie naczyń krwionośnych. Stała synteza argininy w śródbłonku przeciwdziała rozwojowi nadciśnienia i innym schorzeniom układu naczyniowego. Histydyna natomiast jest prekursorem histaminy, stanowi ważny składnik budulcowy mioglobiny (magazynującej tlen w mięśniach), uczestniczy w syntezie kwasów nukleinowych oraz bierze udział w syntezie hemoglobiny.

W porównaniu z większością nasion i orzechów, w nasionach konopi zawartość tłuszczu jest stosunkowo niska i wynosi ok. 46,5 %, a produkty otrzymane z tych nasion mają niską zawartość cholesterolu oraz wysoką zawartość naturalnych fitosteroli, które dodatkowo obniżają poziom cholesterolu. Ponieważ białko z konopi jest nieprzetworzone, wszystkie kwasy tłuszczowe, są w nim zachowane. Olej konopny składa się w ponad 80% z nienasyconych kwasów tłuszczowych, głównie są to: kwas linolowy (omega-6), kwas α-linolenowy (omega-3) oraz kwas y-linolenowy. Kwasy te obniżają stężenie „złego” cholesterolu (LDL) i podnoszą stężenie „dobrego” cholesterolu (HDL). W efekcie powodują znaczące zmniejszenie ryzyka wystąpienia miażdżycy tętnic i chorób z niej wynikających. Kwas linolowy (omega-6) i kwas α-linolenowy (omega-3) nie mogą być produkowane w organizmie człowieka - muszą być dostarczone z pokarmem. Są niezbędne do prawidłowego rozwoju młodych organizmów i zachowania zdrowia u osób dorosłych. Poza funkcją budulcową wykorzystywane są do tworzenia prostaglandyn (hormonów tkankowych), wpływających na czynności układu krążenia, na trawienie. Spożywanie oleju konopnego zaspokaja ponad 30% zalecanego dziennego zapotrzebowania na kwasy omega-3 w jednej porcji. Białko konopne jest jedynym, które zawiera w sposób naturalny kwasy omega-3.

Zawartość węglowodanów w łuskanych nasionach konopi wynosi 11,5%, w tym 2% cukru. 6% węglowodanów występuje w postaci błonnika pokarmowego. Zawartość błonnika w mące z nasion konopi wynosi 40%, co jest najwyższą wartością ze wszystkich dostępnych mąk.
Ziarna konopi mają wysoką zawartość przeciwutleniaczy (92,1 mg/100 g) w postaci alfa-, beta-, gamma- i delta-tokoferoli i alfa-tokotrienolu, które są różnymi formami witaminy E. Dodatkowo, nasiona konopi zawierają szeroką gamę innych witamin i minerałów. Są to głównie wapń (180-250mg/100g mąki), żelazo (20-30mg/100g mąki), sód (10-20mg/100g) oraz witaminę B1, witaminę B2, witaminę B6 i witaminę D.
Dodatkowo mąka konopna nie zawiera glutenu.

Przekonałam was do stosowania tej mąki? ;) jeśli chodzi o jej dostępność to można ją kupić w dużych supermarketach. Cena niestety jak na tego typu produkty wysoka. Za 250g mąki konopnej zapłaciłam około 7 zł.

Mąkę konopną można stosować do chleba, ciast, babeczek czy naleśników. Ja przygotowałam dla was przepis na chleb.


Przepis na jeden chlebek:

Składniki:
- Zakwas (opcjonalnie)
- szklanka mąki żytniej
- szklanka ciepłej wody (200ml)
- 750g mąki pszennej pełnoziarnistej
- 250g mąki konopnej
- 3 łyżeczki soli
- 1/6 paczki drożdży
- ciepła woda w której rozpuszczamy drożdże - 750ml

Przygotowanie:
1. Zaczynamy od przygotowania zaczynu. Mieszamy zakwas ze szklanką mąki żytniej i szklanką ciepłej wody.
2. Odstawiamy pod przykryciem na kilka godzin, może być nawet na noc.
3. Po tym czasie dodajemy mąkę pszenną, mąkę konopną, sól, oraz wodę z drożdżami i wszystko dokładnie mieszamy.
4. Gotowe ciasto nakrywamy ścierką i trzymamy w ciepłym miejscu do wyrośnięcia. Wyrośnięte znaczy jakie? Osobiście czekałam aż ciasto dojdzie do brzegów miski. Musi postać te 1-2h.
5. Ciasto przekładamy do foremek. Jeśli to konieczne foremki dobrze jest posmarować odrobiną oleju i obsypać mąką, wtedy chlebek nie przywrze.
6. Ciasto w foremkach również powinno trochę podrosnąć, ale uważajmy, żeby się nie wylało.
7. Pieczemy w 150 stopniach przez 60 minut. Na koniec, ok. 5 minut przed czasem można ciasto wyjąć z formy i odwrócić do góry spodem i tak podpiec jeszcze 10minut.

Przepis na zwykły chleb znaleźć możecie pod tym linkiem: - > chleb żytnio-orkiszowy

Literatura:
Arginina – metabolizm i funkcje w układzie sercowo−naczyniowym. Ścibor D, Czeczot H., Advances in Clinical and Experimental Medicine, 2005.
Cannabis and Cannabinoids: Pharmacology, Toxicology, and Therapeutic Potential. Grotenhermen F., Russo E., The Haworth Integrative Healing Press, 2002.
Influence of Extruded Hemp-Rice Flour Addition on the Physical Properties of Wheat Bred. Wang Y., Norajit K., Ryu G., Journal of Nutrition & Food Sciences, Vol 16, 2011.
Hemp: Nature’s Forgotten Nutraceutical. Tanelian D., Manitoba Harvest Hemp Foods & Oils.
https://zasadyzywienia.pl/histydyna.html
Copyright © 2014 W Morozówce , Blogger