Chrzan tylko dla ludzi o mocnych nerwach!

Chrzan tylko dla ludzi o mocnych nerwach!

Wielkanoc już za rogiem. Może pogoda nie dopisuje, ale nie pozwólmy żeby odebrało nam to nastrój podczas tych kilku dni świąt z rodziną. U nas jak zwykle przetwórstwo domowe od kilku dni zajmuje nam wolny czas. Myśleliśmy, że w nowym mieszkaniu, z pracą i dojazdami do Lublina nie będzie czasu wolnego na takie szaleństwa w kuchni, ale prawdziwym wariatom kulinarnym nic nie przeszkodzi w eksperymentowaniu :)

Nasz synek ma już 28 tygodni i rozrabia coraz bardziej! Dokucza mamie, a czasem i nawet tacie, ale szczerze to już oboje nie możemy się doczekać aż przyjdzie na świat i urozmaici oraz zamąci w naszym życiu jeszcze bardziej :)

A dzisiaj przepis na chrzan tarty domowej roboty, tylko dla odważnych. Mąż przyjechał wczoraj z czterema korzeniami i kilkoma burakami oświadczając, że dzisiaj robimy chrzan albo ćwikłę!

Przepis jest prosty:
4 korzenie chrzanu
sok z jednej cytryny lub ocet winny
kilka łyżek przegotowanej wody
sól
cukier
dodatkowo jogurt naturalny lub śmietana


Korzenie należy obrać i włożyć do zimnej wody na około godzinę, dzięki temu łatwiej go będzie utrzeć.
Wydawałoby się, że tarcie to łatwa sprawa, ale nie bądźcie tacy pewni. Ucieramy chrzan na małych oczkach i przy okazji wypłaczemy się za całe życie ;) uważajcie. Jeśli jest możliwość warto zrobić to na świeżym powietrzu, lub na balkonie. My nie mieliśmy. Mąż płakał i płakał ucierając, ale udało się :)


Utarty chrzan przelewamy na sitku wrzątkiem, żeby go sparzyć i zmiękczyć.
Sok z cytryny mieszamy z 4 łyżkami wody, około łyżeczką soli i łyżeczką cukru i dodajemy do chrzanu.
Chrzan zostawiamy pod przykryciem na około 2h, po tym czasie próbujemy i ewentualnie doprawiamy do smaku.
Wkładamy do słoiczków i zakręcamy. Chrzan może stać w lodówce do około 4 tygodni.


Uwaga! Chrzan jest wyjątkowo ostry, piecze i wywołuje płacz :) dlatego przed podaniem zaleca się wymieszać z jogurtem lub śmietaną.
Mi wyszło 4 i pół słoiczka. Dwa zostawię, a z pozostałych zrobię ćwikłę.
To będzie pyszny dodatek na stół wielkanocny ;)

Oprócz chrzanu tradycyjnie już na święta mąż przygotowuje pyszny schab gotowany w sous vide z czosnkiem, tymiankiem i domową suszoną mieszanką warzyw. Gotujemy go przez 4 godziny w temperaturze 73 stopni. Tak zapakowany już wygląda pięknie, a co dopiero ugotowany!


Życzę wam wszystkim miłych, spokojnych i rodzinnych Świąt Wielkanocnych :)
Copyright © 2014 W Morozówce , Blogger