Z czym jeść obiad żeby podnieść jego wartość odżywczą.
lipca 17, 2016
0
aktywnie
,
brokuł
,
codzienność
,
dietetyka
,
eko
,
fit
,
gotowanie na parze
,
indyk
,
niedziela
,
niskokaloryczne
,
przyprawy a zdrowie człowieka
,
sport
,
student
,
technologia żywności
,
zdrowa żywność
,
zdrowie
Witam ponownie w niedzielę.
Jak ten czas szybko leci. Przez ostatnie kilka dni byłam w pracy, niestety wiąże się to z brakiem czasu na przygotowanie porządnego, zdrowego obiadu. Nie mam możliwości gotowania na parze w tym czasie, a pół godziny przerwy nie wystarczy na wyjście czy zjedzenie czegoś zdrowego. Tak mi się wydawało. Dlatego w najbliższym czasie przedstawię wam jak przygotować zdrowy obiad do pracy, kiedy mamy krótką przerwę i mało czasu przed pracą na przygotowanie czegokolwiek.
A dzisiaj, w niedzielę, znowu trafił mi się indyk. Tym razem postanowiłam przygotować kotleciki trochę inaczej niż ostatnio. Mięso mielone z indyka z kiełkami?
Z 500 gramowej paczki mięsa wykorzystałam tylko połowę. Wycisnęłam 3 duże ząbki czosnku, doprawiłam pieprzem, solą himalajską i tymiankiem (moim ulubionym), do tego kiełki rzodkiewki. Wszystko dokładnie mieszamy do uzyskania jednolitej masy z której robimy małe kotleciki.
Wyszło mi 7 takich kotlecików, o średnicy około 3 centymetrów, więc podzieliłam je na dwa obiady. Dzisiaj mniej, bo w niedzielę jest jeszcze kawa i ciasto, więc trzeba zostawić miejsce :)
Jeśli chodzi o dodatki do obiadu to może wam się wydawać to monotonne i nudne jeść ciągle to samo, ale w sezonie letnim, kiedy mam dostęp do ogródka i wielu warzyw, które tam znajdę nie pali mi się do chodzenia i kupowania czegoś innego w sklepie. Uważam, że te kilka warzyw z domowego ogródka to ogromne bogactwo witamin i minerałów niż te wszystkie warzywa razem wzięte, które dostaniemy w supermarketach. Przykro, ale taka jest prawda. Niestety obecnie cierpimy na niedobory wielu witamin i minerałów i jest to spowodowane wyjałowioną glebą. Przez stosowanie tych wszystkich chemikaliów do ochrony roślin, gleba stała się uboga w ważne dla nas składniki, których nie jesteśmy w stanie inaczej dostarczyć organizmowi (nie biorę pod uwagę suplementów). Skąd rośliny mają czerpać składniki jeśli nie z gleby?
Domowe ogródki, a raczej gleba domowych ogródków, nie jest dużo bardziej bogata, ale nie jest zanieczyszczona pestycydami. Zwykle też ogródki znajdują się z dala od ulic i dużych zakładów więc to również ogranicza zanieczyszczenia.
Nie powinny dziwić wyniki przeprowadzanych badań, które jednoznacznie wskazują, że jakość płodów rolnych, w szczególności warzyw i owoców, z upraw ekologicznych jest lepsza od konwencjonalnych, co objawia się wyższą wartością odżywczą i zawartością związków biologicznie czynnych.
Nie jestem przeciwna kupowaniu warzyw i owoców w sklepach. Często nie ma innej możliwości i kiedy jestem na studiach, czy w zimę czy wiosnę robię zakupy w dużych sklepach, ale staram się robić je świadomie i wybierać to co chociaż nie do końca jest naturalne w 100%, to nawet w niewielkim stopniu, jest lepsze. Zdaję sobie również sprawę z faktu, że żywność ekologiczna jest droga. Gdy zwykłe pastewne banany kosztują często niecałe 4zł za kg, to banany ekologiczne, gdzie w opakowaniu są 3 lub 4 sztuki kosztuje 6 zł. Jako studentka zwykle nawet nie patrzę na takie produkty, ale coraz częściej jestem skłonna sięgnąć po takiego właśnie droższego banana. Moja świadomość nie pozwala mi przejść obok tego obojętnie.
Tak więc moje dodatki do obiadu dzisiaj wyglądają mało oryginalnie, ale pojawił się nowy bohater! Brokuł. Dawno nie jadłam więc skoro trafiła się okazja to czemu ma nie wylądować na moim talerzu. Poza tym nie wiem czy wiecie, ale łodyga brokuła też jest do zjedzenia! Na dodatek zawiera o wiele więcej błonnika niż jego kwiaty.
Długo zastanawiałam się czy jeść dzisiaj kasze i wiecie co? Pęczak jest chyba moją ulubioną. No dobrze, wybaczcie, jest jeszcze sorgo, które kocham, ale niestety w żadnym sklepie w moim mieście nie znalazłam.
Tak więc podsumujmy:
ok 250g mięsa mielonego z indyka
3 ząbki czosnku
sól himalajska
pieprz
kiełki rzodkiewki
burak
4 średnie pieczarki
brokuł
kasza jęczmienna pęczak
kotleciki gotują się 20 minut na parze, od momentu zagotowania wody
burak 15 minut
pieczarki i brokuł 10 minut
kasza 8 minut
po 20 minutach wyjmujemy wszystko na talerz i voila!
Na koniec wyjaśnienie tytułu. Dodatki.
Przede wszystkim zioła, o których można wyczytać niesamowicie cenne informacje:
"Zioła przyprawowe pełnią zarówno rolę składnika poprawiającego jakość sensoryczną posiłków, jak również wpływają na funkcjonowanie organizmu człowieka. Pobudzają apetyt, zapobiegają nowotworom, wzmacniają odporność, oddziałują na układ nerwowy i krwionośny. Właściwości te zawdzięczają
głównie obecności przeciwutleniaczy, takich jak: flawonoidy, kwasy fenolowe i witamina C, które są istotne z punktu widzenia prewencji wielu chorób powodowanych przez wolne rodniki, m.in. chorób sercowonaczyniowych, miażdżycy, choroby Alzheimera, choroby Parkinsona oraz chorób nowotworowych." [Żródło]
Przyprawiajmy, zawsze. Zioła suszone to idealny dodatek nie tylko poprawiający smak. A przecież chcemy dbać o nasze zdrowie? Chcemy dostarczać organizmowi wszystkiego co najlepsze. Dlatego nie zapominajmy o przyprawach!
Nie tylko zioła są idealnym dodatkiem. Pisałam kiedyś o cynamonie. Dzisiaj dodam kilka słów na temat czosnku:
[Żródło]
Nie przekonuje was to do jedzenia większej ilości czosnku? Nie ważny zapach, zdrowie jest ważne! ;)
Jak ten czas szybko leci. Przez ostatnie kilka dni byłam w pracy, niestety wiąże się to z brakiem czasu na przygotowanie porządnego, zdrowego obiadu. Nie mam możliwości gotowania na parze w tym czasie, a pół godziny przerwy nie wystarczy na wyjście czy zjedzenie czegoś zdrowego. Tak mi się wydawało. Dlatego w najbliższym czasie przedstawię wam jak przygotować zdrowy obiad do pracy, kiedy mamy krótką przerwę i mało czasu przed pracą na przygotowanie czegokolwiek.
A dzisiaj, w niedzielę, znowu trafił mi się indyk. Tym razem postanowiłam przygotować kotleciki trochę inaczej niż ostatnio. Mięso mielone z indyka z kiełkami?
Z 500 gramowej paczki mięsa wykorzystałam tylko połowę. Wycisnęłam 3 duże ząbki czosnku, doprawiłam pieprzem, solą himalajską i tymiankiem (moim ulubionym), do tego kiełki rzodkiewki. Wszystko dokładnie mieszamy do uzyskania jednolitej masy z której robimy małe kotleciki.
Wyszło mi 7 takich kotlecików, o średnicy około 3 centymetrów, więc podzieliłam je na dwa obiady. Dzisiaj mniej, bo w niedzielę jest jeszcze kawa i ciasto, więc trzeba zostawić miejsce :)
Jeśli chodzi o dodatki do obiadu to może wam się wydawać to monotonne i nudne jeść ciągle to samo, ale w sezonie letnim, kiedy mam dostęp do ogródka i wielu warzyw, które tam znajdę nie pali mi się do chodzenia i kupowania czegoś innego w sklepie. Uważam, że te kilka warzyw z domowego ogródka to ogromne bogactwo witamin i minerałów niż te wszystkie warzywa razem wzięte, które dostaniemy w supermarketach. Przykro, ale taka jest prawda. Niestety obecnie cierpimy na niedobory wielu witamin i minerałów i jest to spowodowane wyjałowioną glebą. Przez stosowanie tych wszystkich chemikaliów do ochrony roślin, gleba stała się uboga w ważne dla nas składniki, których nie jesteśmy w stanie inaczej dostarczyć organizmowi (nie biorę pod uwagę suplementów). Skąd rośliny mają czerpać składniki jeśli nie z gleby?
Domowe ogródki, a raczej gleba domowych ogródków, nie jest dużo bardziej bogata, ale nie jest zanieczyszczona pestycydami. Zwykle też ogródki znajdują się z dala od ulic i dużych zakładów więc to również ogranicza zanieczyszczenia.
Nie powinny dziwić wyniki przeprowadzanych badań, które jednoznacznie wskazują, że jakość płodów rolnych, w szczególności warzyw i owoców, z upraw ekologicznych jest lepsza od konwencjonalnych, co objawia się wyższą wartością odżywczą i zawartością związków biologicznie czynnych.
Nie jestem przeciwna kupowaniu warzyw i owoców w sklepach. Często nie ma innej możliwości i kiedy jestem na studiach, czy w zimę czy wiosnę robię zakupy w dużych sklepach, ale staram się robić je świadomie i wybierać to co chociaż nie do końca jest naturalne w 100%, to nawet w niewielkim stopniu, jest lepsze. Zdaję sobie również sprawę z faktu, że żywność ekologiczna jest droga. Gdy zwykłe pastewne banany kosztują często niecałe 4zł za kg, to banany ekologiczne, gdzie w opakowaniu są 3 lub 4 sztuki kosztuje 6 zł. Jako studentka zwykle nawet nie patrzę na takie produkty, ale coraz częściej jestem skłonna sięgnąć po takiego właśnie droższego banana. Moja świadomość nie pozwala mi przejść obok tego obojętnie.
Tak więc moje dodatki do obiadu dzisiaj wyglądają mało oryginalnie, ale pojawił się nowy bohater! Brokuł. Dawno nie jadłam więc skoro trafiła się okazja to czemu ma nie wylądować na moim talerzu. Poza tym nie wiem czy wiecie, ale łodyga brokuła też jest do zjedzenia! Na dodatek zawiera o wiele więcej błonnika niż jego kwiaty.
Długo zastanawiałam się czy jeść dzisiaj kasze i wiecie co? Pęczak jest chyba moją ulubioną. No dobrze, wybaczcie, jest jeszcze sorgo, które kocham, ale niestety w żadnym sklepie w moim mieście nie znalazłam.
Tak więc podsumujmy:
ok 250g mięsa mielonego z indyka
3 ząbki czosnku
sól himalajska
pieprz
kiełki rzodkiewki
burak
4 średnie pieczarki
brokuł
kasza jęczmienna pęczak
kotleciki gotują się 20 minut na parze, od momentu zagotowania wody
burak 15 minut
pieczarki i brokuł 10 minut
kasza 8 minut
po 20 minutach wyjmujemy wszystko na talerz i voila!
Na koniec wyjaśnienie tytułu. Dodatki.
Przede wszystkim zioła, o których można wyczytać niesamowicie cenne informacje:
"Zioła przyprawowe pełnią zarówno rolę składnika poprawiającego jakość sensoryczną posiłków, jak również wpływają na funkcjonowanie organizmu człowieka. Pobudzają apetyt, zapobiegają nowotworom, wzmacniają odporność, oddziałują na układ nerwowy i krwionośny. Właściwości te zawdzięczają
głównie obecności przeciwutleniaczy, takich jak: flawonoidy, kwasy fenolowe i witamina C, które są istotne z punktu widzenia prewencji wielu chorób powodowanych przez wolne rodniki, m.in. chorób sercowonaczyniowych, miażdżycy, choroby Alzheimera, choroby Parkinsona oraz chorób nowotworowych." [Żródło]
Przyprawiajmy, zawsze. Zioła suszone to idealny dodatek nie tylko poprawiający smak. A przecież chcemy dbać o nasze zdrowie? Chcemy dostarczać organizmowi wszystkiego co najlepsze. Dlatego nie zapominajmy o przyprawach!
Nie tylko zioła są idealnym dodatkiem. Pisałam kiedyś o cynamonie. Dzisiaj dodam kilka słów na temat czosnku:
[Żródło]
Nie przekonuje was to do jedzenia większej ilości czosnku? Nie ważny zapach, zdrowie jest ważne! ;)




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz