Batoniki zbożowe, szukamy najlepszych z najtańszych!


Problem z batonikami zbożowymi jest chyba wszystkim znany. Który z nich wybrać? Który jest najlepszy, ma najmniej cukru i jest najzdrowszy dla naszego organizmu?
Postanowiłam wybrać się do czterech, dużych sklepów w moim mieście w poszukiwaniu batoników na studencką kieszeń. Nie szukałam na regałach ze zdrową żywnością, chociaż i tam widziałam batoniki, które nie do końca były idealne. Patrzyłam tylko na te, które są pod nazwą batoników musli i których cena jak sami się przekonacie nie była za wysoka.

Na pierwszy ogień batonik z Lidla, Firs Nice apple musli bar, za 0,59zł. Wartości odżywcze w 100g: tłuszcz 9,5g, węglowodany 67g, białko 7,6g.

Jako pierwszy w składzie wymieniony został syrop glukozowy. Kolejność oznacza ilość dodanej substancji, skoro tak, oznacza to, że tego syropu jest w batoniku najwięcej.
Syrop glukozowy składa się z glukozy i maltozy. Glukoza należy do monosacharydów, czyli najprostszych, najszybciej wchłanianych i równocześnie powodujących najszybszy wzrost poziomu cukru we krwi. Maltoza jest dwucukrem składającym się z dwóch cząsteczek glukozy, na które w trakcie procesu rozkładu jest rozbijana w organizmie.
Syrop ten występuje również pod dobrze nam znaną nazwą syrop glukozowo-fruktozowy.
Przeprowadzono badanie na szczurach, w którym karmiono je dietą bogatą w syrop glukozowo-fruktozowy, przez okres 6-7 miesięcy. Zaobserwowano przyrost masy ciała, wzrost stężenia trójglicerydów oraz zwiększone odkładanie tłuszczu.

Ekstrudaty! Produkty otrzymywane nowoczesną metodą polegającą na zgniataniu żywności do momentu wytworzenia półpłynnej masy. Następnie zostaje ona przeciśnięta przez niewielką szczelinę. I tak otrzymujemy produkt o zróżnicowanej teksturze, kształcie i barwie.
Ekstruzja poprawia trwałość produktów spożywczych. Za pomocą ekstruzji można zatem zmniejszyć ryzyko rozwoju bakterii i możliwości zepsucia się produktu.
W wyniku procesu ekstruzji, przebiegającego w wysokiej temperaturze i pod wysokim ciśnieniem powstają wyroby o atrakcyjnych cechach sensorycznych i teksturze, jednak kosztem zmian fizyko-chemicznych, przez to produkty takie możemy uznać jako produkty wysoko przetworzone, o zmniejszonych wartościach odżywczych (straty witamin i aminokwasów, wyższy indeks glikemiczny).

Na wysokiej pozycji w tym batoniku znajduje się również tłuszcz palmowy.
Jest najtańszą alternatywą w porównaniu z innymi olejami roślinnymi. Olej palmowy jest największym naturalnym źródłem tokotrienoli. Jest również bogaty w witaminę K i magnez. Olej palmowy zawiera około 10% kwasu linolowego, który jest nienasyconym kwasem tłuszczowym omega-6.
Co więc złego jest w tym tłuszczu? Jego przetworzenie.
Z jednych badań możemy wyczytać, że wpływ oleju palmowego na poziom całkowitego cholesterolu we krwi jest względnie neutralny w porównaniu do innych tłuszczów i olejów. Olej palmowy podnosi poziom cholesterolu tylko wtedy, gdy jego nadmiar jest obecny w naszej diecie.
Natomiast w kolejnych badaniach jakie przeprowadzono jasno stwierdzono, że olej palmowy zwiększa poziom cholesterolu całkowitego bardziej niż przeciętny tłuszcz w diecie.
Podsumowując, jeśli chodzi o poziom cholesterolu we krwi, olej palmowy jest bardziej szkodliwy niż przeciętny tłuszcz i dużo bardziej szkodliwy niż oleje tj. sojowy czy rzepakowy. [więcej na ten temat można przeczytać w tym artykule: Health Effects of Palm Oil]

Jako ostatni składnik, na który musimy zwrócić szczególną uwagę w tym batoniku jest maltodekstryna.
To produkt częściowej hydrolizy skrobi. Stosowana głównie jako nośnik związków smakowo-zapachowych, wypełniacz, stabilizator. Wadą natomiast jest wysoki indeks glikemiczny maltodekstryn.

Kolejnym testowanym batonikiem jest batonik z Biedronki Vitanella, bananowy baton musli , za 1,19zł. Wartości odżywcze w 100g: tłuszcz 17,3g, węglowodany 66,5g, białko 4,2g.

Po raz kolejny jako pierwszy pojawia się syrop glukozowy. Oprócz tego w tym batoniku widzimy nagminnie powtarzające się słowo cukier. Już na wstępie powinna nam się zapalić czerwona lampka. Czy na pewno chcemy go zjeść?

Batonik jest z polewą czekoladową, która w swoim składzie ma oczywiście cukier i całkowicie utwardzony tłuszcz palmowy.
Jest to zdecydowanie najgorsza "wersja" tłuszczu palmowego, o którym pisałam przy poprzednim batoniku. Po poddaniu go procesowi utwardzania (czyli uzyskanie najczęstszej formy stosowania tego tłuszczu w przemyśle), powstają tłuszcze trans.
Tłuszcze trans są uznawane za szkodliwe dla zdrowia człowieka. Potwierdzają to badania, które jasno mówią, że spożycie większej ilości izomerów trans kwasów tłuszczowych zwiększa w surowicy krwi poziom szkodliwego cholesterolu LDL i obniża poziom korzystnego dla zdrowia cholesterolu HDL oraz podnosi zawartość lipoproteiny wpływającej na niedokrwienną chorobę serca, zwiększa ryzyko wystąpienia cukrzycy typu 2. W badaniach przeprowadzonych na noworodkach wykazano, że kwasy tłuszczowe trans mogą powodować zaburzenia rozwoju płodowego i niemowlęcego. [Bardzo ciekawy artykuł na ten temat: Izomery trans w żywności oraz kwasy tłuszczowe w diecie człowieka]

Jako trzeci pod lupę trafia batonik z Tesco, Nestle musli z truskawkami za, 1,59zł. Wartości odżywcze w 100g: tłuszcz 7g, węglowodany 67,7g, białko 6g.

Kolejny batonik, jeszcze więcej cukru. Nic więc dziwnego, że wszyscy uwielbiają takie batoniki.
Cukier jest produktem wysokoenergetycznym dostarczającym 405 kcal na 100 g produktu! Poza energią nie dostarcza organizmowi żadnych składników odżywczych. W przypadku tego batonika cukier jest dodany w formie syropu glukozowego, słodzonej suszonej żurawiny, cukru inwertowanego oraz jako osobny składnik.
Bardzo serdecznie polecam wszystkim książkę "Cukier. Cichy zabójca", jest ona dostępna TUTAJ, a o cukrze możemy się dowiedzieć bardzo dużo.

Poza tym tłuszcz palmowy, sól (czego nie było jak do tej pory w poprzednich batonikach).

Jak widać niewiele jest różnic w kupionych przeze mnie batonikach jeśli chodzi o skład. Na koniec został jeszcze jeden, najdroższy z najtańszych jakie kupiłam.
Mianowicie zakupiony w Stokrotce morelowy batonik Oshee, 1,99zł. Wartość odżywcza w 100g: tłuszcz 8,8g, węglowodany 62,8g, białko 5,5g.

Jak zaczęłam czytać skład nastawiłam się pozytywnie do tego batonika. Jednak znowu... pojawił się tutaj tłuszcz palmowy i cukier pod postacią syropu skrobiowego.
Mimo wszystko jest to najlepszy pod względem składu batonik i nie da się ukryć, że w przypadku wszystkich czterech możemy wnioskować, że cena ma znaczenie. Droższy batonik-lepsze składniki.
Nikogo nie zaskoczyłam wysuwając takie wnioski, ale jako reprezentantka studentów muszę przyznać, że częściej sięgamy po najtańsze. Ten batonik kosztuje 1,99zł za 35g. Jest to niewiele jeśli chodzi o cenę batonika, ale również niewiele do zjedzenia.

Na koniec krótkie podsumowanie. Czyli kilka ciekawostek, które powinniśmy zapamiętać z tego porównania.

Tłuszcz palmowy to najpowszechniejszy tłuszcz wykorzystywany w przemyśle do większości produktów. Nie jest bardziej szkodliwy od innych tłuszczów roślinnych, ale poddany obróbce utwardzania (najczęściej pod taką postacią występuje) ma niekorzystny wpływ na nasze zdrowie.

Tłuszcz palmowy jest kontrowersyjnym składnikiem z jeszcze jednego powodu, o którym się nie mówi. Chodzi mianowicie o sposób pozyskiwania i jak ogromny wpływ ma to na nasze środowisko. Pozyskiwanie tego surowca wiąże się z wyniszczaniem lasów tropikalnych w Malezji i Indonezji. Prowadzona jest kampania przeciwko temu, spot można obejrzeć pod tym linkiem: ->OLEJ PALMOWY<-
Lasy są tam najpierw wypalane i karczowane, a w ich miejscu powstają plantacje palm olejowych. Popyt na olej palmowy stale rośnie, a tylko 10 % tego surowca pochodzi z legalnych źródeł i ma certyfikat.

Cukier występuje w każdym produkcie pod wieloma nazwami. Możemy go znaleźć jako zwykły cukier (najczęściej), ale także jako ukryty cukier, który znajduje się pod innymi nazwami np. glukoza, fruktoza, syrop glukozowo-fruktozowy, karmel, maltodekstryna, melasa trzcinowa, słód jęczmienny, syrop kukurydziany, syrop skrobiowy.

Spożywanie batoników zbożowych nie szkodzi drastycznie naszemu zdrowiu. Problem zaczyna się jednak, gdy takich produktów w naszej diecie jest dużo i spożywamy je częściej niż zdrowe przekąski.
Sprawa ta wygląda trochę inaczej kiedy jesteśmy sportowcami czy po prostu trenujemy kilka razy w tygodniu i potrzebujemy węlodowanów. Jednak to nie zwalnia nas z dbania o to co jemy, a wręcz przeciwnie.

Pamiętajmy, że umiar to najlepsza dieta. Nikt nikogo nie zmusi do zrezygnowania z takich produktów, ważne jest natomiast, żeby świadomie wprowadzać je do swojej diety i nie przesadzać z ilością, bo może mieć to negatywny wpływ na nasze zdrowie w przyszłości.

A teraz powiedzcie mi, kto zje te batoniki? Czuję, że u mnie w domu chętni się znajdą :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 W Morozówce , Blogger