Babeczki buraczane z mąki ryżowej!

I jak tu nie lubić tej mąki ryżowej jak ona ma tyle zastosowań! Ostatnio naleśniki dzisiaj babeczki. Pomysł z babeczkami buraczanymi chodził za mną już od dawna. Kiedyś na wigilii studenckiej jedna z moich koleżanek przyniosła takie buraczane babeczki z kakao. Były przepyszne, ale też bardzo słodkie i kaloryczne. Co jednak nie przeszkodziło mi w zjedzeniu kilku, jedna po drugiej.
Jako, że ostatnio stopuję z kaloriami i objadaniem się słodyczami ciągle chodzi za mną coś przeraźliwie słodkiego i zdecydowanie niezdrowego.
Postanowiłam przygotować mniej słodką wersję tych babeczek i oszukać trochę swój mózg, że to słodycze (nawet się udało).

Skoro już weszłam w posiadanie mąki ryżowej to dlaczego nie wykorzystać jej do babeczek? I tak po raz kolejny otrzymałam bezglutenowy produkt, który śmiało mogę nazwać niskokalorycznym, ponieważ taka jedna, średnia babeczka, wersja z czekoladą gorzką, ma około 100kcal. Po dokładnych obliczeniach 101kcal, ale wiadomo, że jakieś straty składników podczas pieczenia zawsze są :)

Jak się do tego zabrać i co nam będzie potrzebne:

Przepis na około 10 małych babeczek:

500g puree z buraków
100g mąki ryżowej
2-3 daktyle/łyżeczka miodu
szczypta cynamonu
szczypta soli
szczypta sody oczyszczonej
łyżeczka proszku do pieczenia
50g oleju kokosowego
opcjonalnie: czekolada gorzka, suszona żurawina


Buraki należy obrać i ugotować, tak żeby łatwo było je utrzeć lub zblendować. Wszystkie składniki dokładnie zmiksować, jeśli jest za suche można dodać odrobinę mleka roślinnego. Piec w temperaturze 180 stopni przez 30 minut.


W zależności od tego jakie mamy foremki, zapełniamy je do 3/4 pojemności. Babeczki nie wyrastają do góry z tego co zauważyłam po moich.
Wykorzystałam gorzką czekoladę 90%, bo akurat miałam pod ręką. Nie układałam jej na wierzchu. Nie miksowałam z resztą składników, a wcisnęłam do środka po jednym małym kawałku. Nie chciałam żeby była różnica w ilości czekolady w każdej babeczce.
Można również wykorzystać jakikolwiek suszony owoc, który lubimy. Świetnie sprawdzi się suszona żurawina jeśli chcemy aby babeczki były słodsze.

Świetnie smakują z jogurtem naturalnym typu greckiego i jagodami! Z sezonowych owoców polecam również jeżyny czy maliny. Gwarantuję, że będzie smaczne. Smacznego!


Na koniec napiszę jeszcze trochę o mące ryżowej, o której nie mogę zapomnieć i już myślę nad wykorzystaniem jej do czegoś innego.
Wyróżniamy mąkę ryżową biała i ciemną.
Mąka ryżowa biała powstaje z ryżu oczyszczonego. Ciemna zawiera wszystkie składniki z otrębów, bielma i zarodka, a także pięciokrotnie więcej błonnika. Ziarno charakteryzuje brak glutenu, niski poziom sodu, białka i tłuszczu oraz wysoka zawartość skrobi.
Wykorzystywana jest do produkcji makaronów, pieczywa bezglutenowego, ponieważ jako kleik świetnie wiąże składniki. Sprawdza się również do zagęszczania sosów.
W porównaniu z pszenną jest mniej kaloryczna. Znajduje się w grupie o średnik indeksie glikemicznym (40). Jest lekkostrawna.
Mąka z pełnoziarnistego ryżu zawiera błonnik, magnez, cynk, mangan oraz fosfor. Czysta mąka ryżowa zawiera również wszystkie witaminy z grup B.

Mąkę ryżową możemy zrobić sobie sami! Oto krótki i prosty przepis na mąkę, którą możemy wykorzystać do naleśników z poprzedniego przepisu:

Co jest potrzebne? 500 g ryżu.
Ryż wsypujemy do blendera i miksujemy na najszybszych obrotach przez mniej więcej minutę. Następnie należy zamieszać zawartość. Jeśli chcemy uzyskać mąkę drobno mieloną, blendujemy kolejne 30 sekund. Z 500 g ryżu powstanie ok ½ kg mąki ryżowej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 W Morozówce , Blogger