Pyszne bułki z parówką.

Każdy w życiu potrzebuje czasem zjeść coś mniej zdrowego. Nie uważam to za coś strasznego, jeśli nie powtarza się to codziennie :) Zdrowa, zbilansowana dieta i ruch pozwalają nam na niewielkie grzeszki, ale sporadycznie.

I dzisiaj proponuję wam fajny przepis, który krąży wśród znajomych i rodziny, sprawdzał się na studiach, w domu rodzinnym, ekstra na imprezę czy w podróż.
Bułki z parówką to przepis, który można modyfikować i wprowadzać swoje ulubione dodatki. Również parówka w tytule, może zostać zmieniona na frankfurterkę lub nawet białą, cienką kiełbaskę. Przepis sprawdzony i po długim czasie (coś trzeba było zrobić z serem żółtym) pojawił się u nas ponownie.

Składniki:
1 duże opakowanie parówek, frankfurterek lub kiełbasek
1 cebula
Pół papryki (ja użyłam ogórka małosolnego, które musiałam trochę wysuszyć, ale z papryką pycha)
Ser żółty (mi zeszło pół sera Liliput z Biedronki)

Przygotowanie rozczynu:
1/2 opakowania drożdży (pokruszyć)
1 łyżka cukru
1 łyżka mąki pszennej
1 szklanka ciepłego mleka
Całość wymieszać (będzie rzadkiej konsystencji) i odstawić żeby popracowało

Ciasto:
750g mąki
1 jajko
płaska łyżeczka soli
przyprawy wedle uznania: tymianek, bazylia lub mieszanka przypraw do pizzy
1/4 kostki masła
3/4 szklanki ciepłego mleka


Do składników na ciasto wlewamy rozczyn, który powinien nam trochę podrosnąć i wyrabiamy dokładnie ciasto. Mleko można dodawać stopniowo i oceniać konsystencję, jeśli będzie zbyt lepkie, należy dodać trochę mąki. Odstawiamy i przygotowujemy pozostałe składniki.
Parówki kroimy na pół i na ćwiartki jeśli chcemy mniejsze. Paprykę i ser kroimy w paski (długości połowy parówki, tak żeby nam się wszystko ładnie zmieściło), cebulę w pióra.
Odrywamy po kawałku ciasta, rozwałkowujemy i układamy dodatki. Porządnie sklejamy, inaczej ser nam wypłynie.

Pieczemy w 180 stopniach przez około 30 minut.


Wybaczcie jakość zdjęć, piekłam je w nocy i było kiepskie światło. Życzę smacznego!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 W Morozówce , Blogger