Bez powietrza!

Nowy rok przyniósł wiele zmian w moim życiu. Ale jest jedna, o której chcę wam dzisiaj napisać. Tegoroczne święta przyniosły nam nowy gadżet. Sous vide, które zostało zakupione jako prezent świąteczny było najlepszym rozwiązaniem dla naszej kuchni. Oprócz tego weszliśmy również w posiadanie urządzenia do próżniowego pakowania żywności, bez którego już nie jesteśmy w stanie się obejść.
Zauważyłam, że bardzo ciężko znaleźć informacje na polskich stronach na temat gotowania w sous vide więc rozpoczynam nowy cykl postów, w którym będę wrzucać sposób przygotowania składników, czas i temperaturę gotowania. Żałuję, że nie mogę wam dać spróbować tych obiadów. Zachwycałam się jak dobrze może smakować obiad gotowany na parze, ale do smaku dania z sous vide jest mu daleko!

O tym jak gotować na parze możecie przeczytać we wcześniejszych postach. Metoda prosta, szybka i smaczna. Tym razem będzie podobnie, a nawet jeszcze lepiej.
W czym tkwi sekret?

Gotowanie w sous vide, czyli "bez powietrza", polega na znacznym wydłużeniu czasu gotowania w stosunkowo niskich temperaturach. Żywność nie ma kontaktu z wodą, ponieważ pakowana jest w specjalnie przeznaczone do tego typu obróbki worki. Worki te są szczelnie zamknięte, a powietrze z nich jest wyssane. I tutaj pojawia się takie pojęcie jak pakowanie próżniowe.

Pakowanie próżniowe to metoda pakowania w modyfikowanej atmosferze, polegająca na obniżeniu ciśnienia atmosferycznego w opakowaniu przez częściowe usunięcie powietrza. Zalet takiego sposobu pakowania jest wiele. Wyróżnić należy przede wszystkim:
- ochronę produktów przed bakteriami i pleśnią, tak więc spokojnie możemy tak zapakowany produkt potrzymać trochę dłużej w lodówce lub zamrażarce (tabela poniżej),
- produkty dłużej pozostają zdrowe, zachowują swój smak i wartości odżywcze, więc podczas gotowanie nie tracimy cennych składników mineralnych, które zwykle zostają w wodzie.
- pozwala na efektywne przeniesienie energii cieplnej z wody (lub pary) do żywności.
- pakować można praktycznie wszystko.


Wracając do sous vide! Generalnie obsługa jest banalnie prosta. Nalewamy do zbiornika wodę, do minimalnej granicy, następnie ustawiamy czas gotowania i temperaturę w jakiej chcemy gotować. Urządzenie nagrzeje wodę i poinformuje nas gdy osiągnie ustaloną temperaturę. Wkładamy zapakowane wcześniej składniki i wciskamy start. Urządzenie samo kontroluje temperaturę oraz odlicza nam czas do końca po czym samo się wyłącza, informując wcześniej pikaniem, gdy obiad jest gotowy, więc przy okazji oszczędzamy również prąd. :) Maszyna nie pracuje niepotrzebnie.
Szczerze mówiąc nie byłam przekonana do tego zakupu. Niestety urządzenia tego typu są dosyć kosztowne i zdaję sobie sprawę z tego, że nie każdy może sobie na to pozwolić. Jednak po tym jak zjadłam kilka obiadów i zachwyciłam się zupełnie innym smakiem jedzenia wszystkie wątpliwości zniknęły. Warto zainwestować w zdrowie. A zdrowe odżywianie to ważny klucz do długiego i zdrowego życia.

Gotowanie w sous vide pozwala zachować smak, witaminy i kolor, czyli dobrą jakość żywności. Produkty tak przygotowywane mają o wiele bardziej delikatny smak, a ich naturalna struktura nie jest podczas gotowania uszkodzona. Zachowuje się więcej niż podczas tradycyjnego gotowania witamin i mikroelementów, ponieważ wszystkie naturalne soki są zatrzymywane w potrawach.

Długi czas jaki jest potrzebny w przypadku gotowania produktów takich jak niektóre mięso czy ryby niekoniecznie jest wadą tej metody. Ponieważ rano możemy nastawić obiad, a po powrocie z pracy czeka już na nas cieplutki i gotowy. Nie odgrzewany czy odsmażany, a ugotowany i pełnowartościowy.

Dlatego od dziś, na moim blogu będę zamieszczać przepisy na smaczne dania z sous vide i wiele różnych nowinek na ten temat. Mam nadzieję, że zachęcę was do spróbowania tej metody.

1. A Practical Guide to Sous Vide Cooking http://www.douglasbaldwin.com/sous-vide.html
2. Sous vide cooking, https://www.google.com/patents/US20160081372



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 W Morozówce , Blogger