Bardzo proste i smaczne kotlety sojowe

Długo się wzbraniałam, bo jak można nazwać kotletem coś co nie jest z mięsa? Ale pojawiły się i u mnie. Kotlety sojowe, które (o dziwo!) posmakowały zarówno mi jak i mojemu mężowi. W końcu trzeba coś zrobić z tym workiem soi, który kupiliśmy kilka miesięcy temu.

Co będziemy potrzebować? (na około 15-20 kotletów, w zależności od wielkości)
300g soi
2 jajka
1 pęczek natki pietruszki
2 średnie cebule
1 czerstwa bułka
1 ząbek czosnku
sól, pieprz
olej
bułka tarta

1. Soję namoczyć dzień wcześniej, zostawić na noc. Na szklankę soi - 2 szklanki wody.


2. Na drugi dzień soję należy ugotować do miękkości. Trwa to około 1,5 - 2h. Następnie odcedzić i wystudzić.
3. Czerstwą bułkę zalać wodą i dokładnie wycisnąć.
4. Czosnek pokroić z cebulą i podsmażyć na złoty kolor.
5. Za pomocą blendera miksujemy soję na gładką masę, dodajemy bułkę, jajko, pietruszkę. Solimy i pieprzymy do smaku.


6. Najlepiej wyrobić ciasto w dłoniach i uformować kotlety o wielkości sobie odpowiadającej. Następnie obtaczamy w bułce tartej i smażymy na dobrze rozgrzanym oleju aż się pięknie zarumienią.


Obiad smaczny i baardzo sycący. Osobiście zjadłam 4 takie małe kotleciki z warzywami i nie byłam głodna przez kolejne kilka godzin. Przy takim obiedzie należy pamiętać, że soja to bardzo dobre źródło białka roślinnego. W 100g mamy 15g białka, 9g tłuszczu i 7,8g węglowodanów. Mimo tego, że soja jest bogata w wiele wartościowych składników odżywczych takich jak: witaminy z grupy B, fosfor, żelazo, magnez i wapń, pamiętajmy, że jest dosyć kaloryczna, a jeśli dodatkowo podsmażamy ją na patelni, tak jak w przypadku tych kotletów, nie przesadzajmy z ilością :)
Ale po takim obiedzie wystarczy wsiąść na rower, albo tak jak ja (chwilowo) wybrać się na dłuugi spacer z synkiem i mężem i trochę na pewno spalimy :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 W Morozówce , Blogger